Wspaniała wiadomość nadeszła z Rawy Mazowieckiej, gdzie od 22 do 25 maja rozgrywane były drużynowe Mistrzostwa Polski Szkół Podstawowych w tenisie stołowym. Brała w nich udział drużyna chłopców z podgdowskich Szczytnik (w składzie Arkadiusz Kołos, Maksymilian Kutaj oraz Antoni Piaszczyk), którzy w finale wojewódzkim Igrzysk Młodzieży Szkolnej zajęli pierwsze miejsce.

Do Rawy Mazowieckiej jechali z dużymi nadziejami, licząc na medal. Swoje nadzieje opierali na bardzo silnym i wyrównanym składzie oraz chęci rewanżu za Klubowe Mistrzostwa Polski, gdzie będąc faworytem do medalu zajęli 9 miejsce. Jednak obsada turnieju była bardzo silna, łącznie zgłoszono 24 drużyny (16 mistrzów województw + 8 wice mistrzów), w tym wielu bardzo dobrych zawodników.  System rozgrywek (dwie rundy w grupach, potem czołowa ósemka miała grać o medale) wymagał dużej wytrzymałości i odporności, zwłaszcza że wszystkim dokuczał upał. Pierwszą rundę zawodnicy ze Szczytnik przebrnęli łatwo pokonując SP Dobryszyce (łódzkie) i SP Drzonków (lubuskie) 3:0. W drugiej rundzie dostali się do grupy w której zagrali ze SP Wólka Łętowską (podkarpackie) oraz SP nr 2 z Warszawy (mazowieckie). Te mecze decydowały o ustawieniu par ćwierćfinałowych i ewentualne zwycięstwo dawało możliwość gry z teoretycznie słabszym rywalem. Po pokonaniu SP Wólka Łętowska 3:1, przystąpili do meczu o pierwsze miejsce w grupie z SP nr 2 Warszawa. Zawodnicy ze stolicy, którzy przyjechali w bardzo silnym składzie i głośno mówili o medalu nie dali rady chłopcom ze Szczytnik ulegając 3:2. Jak ważne było to zwycięstwo wkrótce miało się okazać. Kolejnym przeciwnikiem naszej drużyny okazała się SP nr 17 z Rzeszowa, o której podczas losowania par  ćwierćfinałowych marzyli szczytniczanie.

„Rzeszów był naszym zdaniem najłatwiejszą z drużyn, które zajęły drugie miejsce w grupach. Losowanie było więc dla nas przychylne” – opowiada opiekun drużyny Wojciech Biernat.

Takiej szansy grający cały czas znakomicie chłopcy ze Szczytnik nie mogli zmarnować. Po jednostronnym meczu wygrali 3:0 i znaleźli się w półfinale. Tam los przydzielił im SP z Miękini (dolnośląskie), w której grali ich najlepsi koledzy (być może przyszli partnerzy z drużyny, gdyż Arek i Maks właśnie od klubu z Księgienic mają poważną propozycję kontynuowania kariery). Mecz miał dramatyczny przebieg, gdyż Arek z Maksem przegrali (mimo prowadzenia 2:0), grę podwójną, która do tej pory była ich największa siłą. Sytuacja wydawała się beznadziejna zwłaszcza, że Arkadiusz (dziewiąta rakieta Polski) stawał do decydującej gry z Witkowskim (trzecia rakieta Polski). Przez dwa sety nie mógł przeciwstawić się mocno grającemu rywalowi, ale wiara w zwycięstwo odmieniła losy meczu i po dramatycznej końcówce Arek zwyciężył 3:2, a SP Szczytniki awansowały do wielkiego finału!!!

W finale SP Szczytniki spotkały się z murowanym faworytem do złota SP nr 5 Gorzów Wielkopolski w składzie z braćmi Kulczyckimi (Samuel nr 1 w Polsce i Alan). Jednak po raz kolejny okazało się, ze w sporcie wszystko jest możliwe. Po wspaniałym, obfitującym w znakomite akcje meczu Szczytniki wygrywają 3:2 i zostają Mistrzem Polski Szkół Podstawowych. Decydującą o losach meczu była gra podwójna, którą uczniowie ze Szczytnik wygrali 3:0 ( w setach do 9, 9, 11) oraz wygrana Maksa nad Alanem (do 9, 9, 9).

„Jechaliśmy po medal pełni obaw, ale wynik przeszedł nasze najśmielsze oczekiwania. Złoty medal to fantastyczne podsumowanie kilku lat pracy trenerki, wielkiego poświęcenia rodziców i dyrekcji szkoły. Najważniejsze, że swoją grą chłopcy pokazali, że zasłużyli na medal. Los wynagrodził nam fatalne rozstawienie w Klubowych Mistrzostwach Polski, gdzie nie udało się zdobyć medalu (9 m. drużyny i 5 m. w grze podwójnej)” – kontynuuje opiekun drużyny.

Chłopcy na co dzień uczestniczą w zajęciach prowadzonych przez MOS Wieliczka w szkole podstawowej w Szczytnikach.